• Wpisów: 27
  • Średnio co: 56 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 14:15
  • Licznik odwiedzin: 2 295 / 1579 dni
 
violetta3vilu3
 
#częśćI
~ w Nowym Jorku _ Violetta ~
Obudziłam się o 7:00. W koncu dziś znowu się przeprowadzamy. Nie rozumiem taty. Dlaczego on ciągle mi to robi? Tym razem mówił że będzie inaczej. Taa napewno. Ciekawe jak? Wcześniej się wyprowadzimy?
~ Na lotnisku_Violetta ~
Nie odzywałam się do taty. Byłam na niego wściekła. Wsiedlismy do samolotu i odlecieliśmy. Za kilka godzin mieliśmy wylądować.
~ w Buenos Aires _ Violetta ~
- Jesteśmy - powiedział tata i lekko się do mnie uśmiechnął, co robił raczej rzadko .
-To nasz nowy dom. Violu idź na górę, wybierz sobie pokój i się rozpakuj.
- Po co skoro zaraz znów się wyprowadzimy!?
-Idź na górę,  potem porozmawiamy.
Poszłam. Urzadzilam i rozpakowałam się. Efekt końcowy był piękny. Zeszlam na dół na kolację. Tata siedział na kanapie i widocznie na mnie czekał.
-Hej Violu. I jak ci się tu podoba.
-Mieliśmy rozmawiać chyba o czymś innym. - odburknęłam.
-Ach tak. Więc stąd się już nie wyprowadzimy. - zbladłam. Myślałam że się przesłyszałam.
- Ale jak to? Chciałeś powiedzieć że narazie się nie przeprowadzimy.
- Nie. Już na zawsze tu zostaniemy. Bo widzisz jest możliwość że już na zawsze będę tu pracował.
- Czyli mogę iść normalnie do szkoły? - tata się do mnie uśmiechnął. -Dziękuję tatusiu! I go przytuliłam. Nigdy tego nie robiłam. Sama przyrządziłam sobie kolację bo tata jeszcze nie zatrudnił nowej gosposi. Poszłam na górę i zaczęłam pisać w swoim pamiętniku.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego